Chłód ogarnia moje ciało, gdy stoję z nim twarzą w twarz.
Nie urywam kontaktu wzrokowego,
choć czuję, że powinnam uciekać.
Stal jego oczu paraliżuje,
ale w końcu przebijam się przez warstwę grubego lodu.
Bariera słabnie.
Widzę błysk, słyszę krzyk
i znowu ogarnia mnie to cholerne uczucie pustki.
*
od autorki: witam was, po długiej nieobecności na blogspocie, postanowiłam wrócić z nową historią, którą przenoszę z wattpada. mam nadzieję, że z chęcią będziecie tutaj ze mną i razem będziemy poznawać świat Bo i Draco :) pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz